Na Śląsku zatrzymano sześciu podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej

Aresztowano sześciu podejrzanych, którym zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Dwóch z szóstki zatrzymanych oskarżonych jest o próbę zabójstwa członka konkurencyjnej organizacji. Do wydarzenia doszło w 2005 roku, w Knurowie, gdzie brutalnie zaatakowano mężczyznę, zadając mu poważne rany siekierami i kijami bejsbolowymi.

Rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego, Iwona Jurkiewicz oświadczyła, że katowicka policja współpracowała ze Śląskim Wydziałem Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Śledztwo obejmowało działania grupy o charakterze zbrojnym, która dopuszczała się przestępstw i notorycznie łamała prawo. Grupie zarzuca się różne zbrodnie, w tym handel substancjami odurzającymi i narkotykami.

Policja przeszukała mieszkania podejrzanych, gdzie znalazła drogie zegarki, narkotyki i pliki banknotów. Funkcjonariusze znaleźli wystarczająco dowodów, aby postawić zarzuty wszystkim podejrzanym. W sumie aresztowano pięć osób, a szóstą doprowadzono z aresztu, gdzie odsiaduje wyrok za inną sprawę.

Postępowanie śledztwa w sprawie usiłowania zabójstwa w Knurowie

Mężczyzna z Knurowa został zaatakowany bejsbolami i siekierami, otrzymując liczne ciosy w głowę i klatkę piersiową. Życie zawdzięcza swoim sąsiadom i błyskawicznej interwencji medycznej. W przeciwnym razie prawdopodobnie nie przeżyłby ataku. Obydwóm członkom grupy przestępczej grozi dożywocie.

Policja donosi, że sprawa była trudna do rozgryzienia, ponieważ „świadkowie” przestępczego półświatka rzadko kiedy współpracują z organami prawa. A to sprawiło, że początkowo zarzuty nie były zbyt wystarczające, aby skierować sprawę na deski sądu.

Trójka z gangsterów usłyszała oskarżenia dotyczące nielegalnego posiadania broni palnej. Natomiast jednemu z nich postawiono zarzuty o próbę podważenia wiarygodności świadka koronnego. Zarówno za posiadanie broni palnej, jak i próbę podważenia wiarygodności, grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Nie ustalono również kaucji, co doprowadziło do tymczasowego aresztowania całej szóstki. Sąd podjął taką decyzję, ponieważ prokuratura obawiała się matactwa. Członkowie grupy przestępczej wylądowali w areszcie na trzy miesiące. Sprawa w dalszym ciągu jest otwarta, a śledztwo dalej jest w toku. Powodem tego są informacje z Prokuratury Krajowej, która twierdzi, że sprawa ma charakter rozwojowy i jest całkiem możliwe, że dojdzie do kolejnych zatrzymań.